VI Konna Pielgrzymka z Trzebnicy Do Sanktuarium MaIII Konna Pielgrzymka z Trzebnicy Do Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej W Licheniutki Bożej Bolesnej W Licheniu

 

 

 

 

 

Małe i duże konie w drodze do Lichenia.

 

07 lipca tego roku w Licheniu mieszkańców i pielgrzymów zaskoczył niecodzienny widok korowodu jeźdźców wkraczający na teren Bazyliki pod wezwaniem Matki Bożej Bolesnej. Z radością, dumą i wyraźnym zmęczeniem na twarzach oraz śpiewem na ustach na teren Sanktuarium wkraczało 26 pielgrzymów na swoich rumakach. Trzech pierwszych w mundurach wojskowych zgodnych z tradycjami Ułanów Jazłowieckich z okresu międzywojennego, pozostali w charakterystycznych jednakowych koszulach z emblematem VI Konnej Pielgrzymki z Trzebnicy do Lichenia. Tak wielkim zainteresowaniem nie cieszyła się w Licheniu żadna inna grupa pielgrzymów. Dodatkowo została przywitana na progu Bazyliki przez księdza Roberta Krzywickiego, natomiast konie zostały bardzo uroczyście poczęstowane kostkami cukru.Witali nas, także uczestnicy pielgrzymki autokarowej z parafii Czeszów i Koczurki, z którymi modliliśmy się na wspólnej Eucharystii w bazylice.

 

Tak oto zakończyła się VI Konna Pielgrzymka Trzebnica – Licheń, w której udział brało 40 osób i 26 koni. Organizatorem po raz szósty z rzędu był Ks. Krzysztof Dorna SDS, kapelan pielgrzymujący konno, któremu pomagał występując nie tylko w roli kapłana, ale również jako ratownik medyczny ułatwiając bezpieczny przejazd uczestnikom ks. Jacek Tomaszewski na swoim mechanicznym rumaku „ochrzczonym”imieniem „Suzi” - od marki samochodu Suzuki.

 

 

O porządek i bezpieczeństwo dbali Komandorzy – przewodnicy i opiekunowie poszczególnych grup.

 

Trasa liczyła około 200 km i przebiegała głównie drogami polnymi lub mniej ruchliwymi ulicami asfaltowymi.

 

Początek wielkiej przygody z Bogiem na łonie natury w towarzystwie swoich podopiecznych pielgrzymi rozpoczęli 2 lipca w Taczowie Małym, skąd konno wyruszyli do Lasku Bukowego w Trzebnicy. Tu po błogosławieństwie ks. Jerzego Olszówki SDS oraz słowach przywitania Burmistrza Trzebnicy Pana Marka Długozimy, nastąpiła prezentacja wszystkich uczestników oraz ich podopiecznych.

 

Pielgrzymi zostali podzieleni na cztery grupy. Trzy grupy jeźdźców konnych zostały oddane pod dowództwo swoich Komandorów, z których każdy osobno nadzorował czas i tempo przejazduswojej grupy. Każda grupa liczyła po 8 osób, co było optymalną liczbą dla bezpiecznego i sprawnego przejazdu. Czwartą grupę stanowiła ekipa techniczna, czylipielgrzymkowicze, którzy zajmowali się pracami obozowymi, porządkowymii innymi niezbędnymi sprawami technicznymi. W tej ostatniej grupie brały również udział dzieci i młodzież, którzy pod rozkazami swojego Komandora Wojciecha Błeckiego dzielnie stawiali czoło fizycznej pracy i konieczności wczesnego wstawania (codzienna pobudka obowiązywała o 5 rano).

 

Kim właściwie byli pielgrzymi i ich rumaki? To ludzie z różnych grup społecznych, różnych zawodów i profesji, w różnym wieku: od młodzieńczego aż po bardzo dojrzały,z różnych miast: z Wrocławia, Głogowa, małych miejscowości pod Wrocławiem, Trzebnicą, nawet z Nowej Soli i mocna grupa z Potaszni i okolic Doliny Baryczy. Ludzie, którzy w większości nie znali się wcześniej, a mimo to bardzo szybko znaleźli wspólny język i potrafili poddać się obozowej dyscyplinie. Każda forma pielgrzymowania gromadzi ludzi, którzy czują większą niż na co dzień potrzebę wejścia w sferę duchowo – religijną.Pielgrzymi nieśli ze sobą swoje intencje do Matki Boskiej Bolesnej. Podziękowania, prośby i inne modlitwymożna było przelać na papier do wielkiej czerwonej księgi intencji, która towarzyszyła grupie podczas całej drogi.

 

Jeżeli ktoś myśli, że do przebycia niełatwej jednak drogi ok. 200 km potrzeba wybitnych i drogich rumaków, to się myli. Ważne, aby były wytrenowane w jeździe rajdowej i dobrej kondycji, towarzysze codziennych przygódi zabaw, rasowe i trochę mniej rasowe: duże wielkopolskie i małe kuce, ślązaki, małopolskie i koniki polskie - zupełny tygiel. Korowód konny stanowił piękną, kolorową wstążkę wijącą się wśród pól, ulic i barwnych łąk, nie pozostawiając żadnego przechodnia obojętnego na taki widok.

 

 

 

 

Wracając jednak do trasy przejazdu to kolejnym punktem na mapie były Koczurki, gdzie wszyscy spędzili swoją pierwszą wspólną noc. W następnym dniu pielgrzymi zostali ugoszczeni przez parafian z Czeszowa i uratowani w ulewną pogodę ciepłą zupą i własnoręcznie upieczonym ciastem, nocleg natomiast wypadał w Lelikowie w gospodarstwiePaństwa Pogorzelskich, którzy ku wielkiej radości najmłodszych użyczyli swojej stodoły jako dachu nad głową. W trzecim dniu postój wypadał w Jankowie Zaleśnym, gdzie uraczono nas ciepłą strawą, natomiast nocleg przypadł w bardzo gościnnej rodzinie Państwa Kasprzaków i Państwa Kądziela w miejscowości Raszków. Pogoda kolejnego dnia nie rozpieszczała nas promieniami słońca i po krótkim popasie w Macewie, gdzie gospodarze okazali się bardzo szczodrzy krzepiąc mokrych pielgrzymów ciepłym posiłkiem zakończyliśmy przemarsz, po drodze odprawiając Mszę Świętą w uroczym sanktuarium Matki Bożej Łaskawej w Tursku. Noc spędziliśmy wPleszówce – nowej bazie. Przedostatni dzień należał do jednego z najdłuższych podwzględem ilości przebytych kilometrów. Po krótkim postoju w Grodźcu w stajni hucułów (w tym czasie jedna z grup była goszczona wGrabowej) wszystkie cztery grupy spotkały się w Trójce u Państwa Juszczaków. W ostatnim upalnym dniu ciekawym wydarzeniem była przeprawa promowa jeźdźców i ich koni, gdzie wiele z nich prom widziało po raz pierwszy w życiu, na szczęście obyło się bez przykrych przygód. Ten etap po krótkim odpoczynku przed klasztorem Kamedułów kończył się wspomnianym na wstępie uroczystym wjazdem do Bazyliki w Licheniu.

 

Warta wspomnienia jest misja jednej z uczestniczek, której niestety nieżyjący już mąż śp. Pan Zygmunt Pelc - uczestnik poprzednich pielgrzymek rozpoczął plan sadzeniatzw. dębów katyńskich ku czci zamordowanych żołnierzy przez NKWD w 1940 roku. W związku z tą misją posadzono na szlaku 5 dębów, które po drodze zostały poświęcone i omodlone przez pielgrzymów.

 

Tak oto wyglądała trasa krótka na papierze, a jednak pełna przygód i wrażeń w czasie drogi. Na zawsze w pamięci pozostaną wspólne ogniska, przy których słuchało się pogadanek księży, wesołych rozmów i wspólnychśpiewów przy akompaniamencie gitary.

 

Jednak to co najbardziej nas zaskoczyło to nieoczekiwana polska gościnność dosłownie i bez wyjątku na każdym kroku. Nie byłopostoju, na którym gospodarze nie okazywaliby ogromnej dbałości o pielgrzymów i ich konie. Często serwowano niemal królewskie posiłki, udostępniano swoje domy do dyspozycji gości. Koniom również nie brakowało siana i owsa. Życzliwość nie omijała nas także w czasie drogi, gdzie przypadkowi obserwatorzy bezinteresownie proponowali wodę dla ludzi i koni, bardzo serdecznie spełniali drobne prośby, wskazywali drogę i pomagali w razie potrzeby.

 

 

 

 

 

Edyta Paplińska

 

 

 

uczestniczka VI konnej pielgrzymki z Trzebnicy do Lichenia

 

 

PLANVI KONNEJ PIELGRZYMKI

 

z Sanktuarium św. Jadwigi Śl. z Trzebnicy do Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Licheniu 2-7lipca 2011 AD

 

1 dzień -2 lipca (sobota)

 

10:15 zbiórka przy stajni OKSZA (Taczów Mały) i wyjazd do kościółka w Lesie Bukowym w Trzebnicy (wszystkie tobołki i akcesoria oraz niezbędniki zwozimy do Koczurek)

 

12:00 uroczyste rozpoczęcie pielgrzymki i błogosławieństwo pielgrzymów.

 

13:15 wyruszamy do bazyliki i tam modlitwa przy grobie św. Jadwigi

 

wyjazd do KOCZUREK

 

Po przyjeździe oporządzanie koni, kolacja

 

19:00 MSZA ŚWIĘTA i Apel Jasnogórski z parafianami

 

21:30 wspólne ognisko

 

2 dzień -3 lipca (niedziela)

 

6:00 pobudka, oporządzanie

 

7:30 zbiórka , śniadanie

 

9:00 wyjazd

 

12:30 MSZA ŚWIĘTA ODPUSTOWA wkościele p.w. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Czeszowie. Poczęstuneki odjazd.

 

Wanda i Józef Pogorzelscy

Lelików

 

Baza noclegowa:

 

 

 

Po przyjeździe obrządzanie koni , wspólny posiłek,modlitwy wieczorne –Droga Krzyżowa, wspólne ognisko

 

3 dzień -4 lipca (poniedziałek)

 

 

 

6:00 pobudka, oporządzanie

 

7:00 zbiórka , modlitwa poranna, śniadanie

 

8:30 wyjazd

 

12:00 postój w Jankowie Zaleśnym

 

MSZA ŚWIĘTA w Sanktuarium Matki Bożej Jankowskiej

 

16:00 wyjazd do Raszkowa

 

Baza noclegowa

 

Postój w Raszkowie u weterynarza Marka Kądziela i Państwa Kasprzak

 

Po przyjeździe obrządzanie koni , wspólny posiłek,

 

21:00 nabożeństwo wieczorne. Pogodny wieczór

 

4 dzień -5 lipca (wtorek)

 

5: 30 pobudka, karmienie, modlitwy poranne

 

7:00 wyjazd

 

12:00 popas i obiad w Macewie

 

14:00 wyjazd do Turska (ok. 16:00 MSZA ŚWIĘTA w sanktuarium Matki Bożej Łaskawej w Tursku)

 

Baza Noclegowa: Pleszówka

 

5 dzień -6 lipca (środa)

 

5:30 pobudka, oporządzanie

 

6:30 zbiórka , modlitwa poranna i wyruszamy

 

Postój dłuższy w Grodźcu w stajni hucułów

 

Baza noclegowa:

 

Marek Juszczak

Trójka

 

Po przyjeździe obrządzanie koni , wspólny posiłek

 

19:00 MSZA ŚWIĘTA z gospodarzami i koniarzami z okolicy, którzy mogą dołączyć do uroczystego wjazdu do Sanktuarium

 

Wspólne ognisko

 

6 dzień -7lipca (czwartek)

 

5:30 pobudka, oporządzanie

 

6:30 zbiórka , modlitwa poranna i wyruszamy

 

Przeprawa promowa przez Wartę w Sławsku

 

Po wjeździe do Lichenia udajemy się prosto pod Bazylikę (jak w poprzednich latach). Po przywitaniu i pamiątkowym zdjęciu udajemy się na parking. Idziemy pokłonić się Matce Bożej Licheńskiej. Następnie udajemy się na parking. Po uwiązaniu koni idziemy na wspólną MSZĘ ŚWIĘTĄ Z PIELGRZYMAMI przybyłymi autokarem.

 

Michał Kałużny

Helenów

 

 

 

 

Baza noclegowa:

 

 

 

7 dzień -8 lipca (piątek)

 

9:00 wspólne śniadanie i zakończenie

 

DZIEŃ ODPOCZYNKU i POBYTU W SANKTUARIUM, ROZWÓZ KONI

 

 

 

 

 

Lista uczestników PIELGRZYMKI KONNEJ

 

Trzebnica –Licheń 2-8 lipiec 2011

 


 

GRUPA

 

TRZEBNICKA

 

 

1.Komandor Bogusław Golian – CENTKA- klacz / z Wrocławia/ Stajnia GAŁÓW

 

2.Katarzyna Baran – NARCYZ- wałach / z Kiełczówka/

 

3.Igor Oksiński – OGNIK -wałach/ Taczów Mały/ Stajnia OKSZA

 

4.Chorąży - Dariusz Rudnicki – BONA-klacz/ z Trzebnicy/

 

5.Tomasz Wojtacha – KUBA-wałach/Raszów/Parafialna Grupa Jeździecka EMAUS” Koczurki

 

6.Barbara Nieckarz – DOUBLE TWO- klacz/ z Wrocławia/Stajnia GAŁÓW

 

7.Urszula Thoma-Urbańska – WERDA – klacz/ z Wrocławia/ Stajnia GAŁÓW

 

8.Zofia Błaszkiewicz – BEREZA – klacz/ z Wrocławia/ Stajnia GAŁÓW

 


 

GRUPA

 

WROCŁAWSKA

 


 

1.Komandor Bogdan Mazur- FATIMA- klacz/ Wrocław/ Stajnia ŁANY

 

2.Komandor Janusz Gałązka- BOLIX-wałach/Oleśnica/ Stajnia ZARZYSKO

 

3.Patrycja Fraczek – SANDRA-klacz / Radwanice/ Stajnia LIBRA Jakubów

 

4.Beata Fraczek- TOSIA – klacz/ Radwanice/ Stajnia LIBRA Jakubów

 

5.Joanna Piwnienko – BONA –klacz/ Wrocław/ Stajnia Mirków

 

6.Witold Zamiara – SALWA- klacz/ Oleśnica/ Stajnia ZARZYSKO

 

7.Ewa Czwięczek – AMIR – wałach/ Nowa Sól/

 

8.Edyta Paplińska – CENTRA – klacz/Wrocław / Stajnia ŁANY

 


 

GRUPA

 

MILICKA

 

 

1.Komandor Tomasz Banasiak – IWA –klacz/ Potasznia/ Stajnia LUCKY LUKE

 

2.Komandor Jacek Chodorowski – MAJORKA – klacz/ Wrocław/ Stajnia LUCKY LUKE

 

3.Łukasz Banasiak – MAJKA – klacz/ Potasznia/ Stajnia LUCKY LUKE

 

4.Zbigniew Chmielecki –INKA –klacz/ Granowiec/

 

5.Mateusz Janicki – BRAJLA – klacz/ Sulmierzyce/

 

6.Bogdan Dziedzic – BALBINA- klacz/ Piechowice/

 

7.Jarosław Kotapka – ARTAKS – wałach/ Wrocław/

 

8.Aleksandra Walczak – DAMA – klacz/ Wrocław/

 


 

GRUPA

 

PRUSZOWICKA

 

 

1.Komandor Grzegorz Jachym / VELVET – wałach/ Pruszowice/ Stajnia Jachymówka

 

2.Małgorzata Jachym/ ANONIM – wałach/ Pruszowice/ Stajnia Jachymówka

 

3. Adam Walasek - zabezpieczenie

 

 

 

KAPELAN - ks. Krzysztof Dorna SDS / Koczurki/ JOKER – wałach/ Parafialna Grupa Jeździecka EMAUS” Koczurki

 

ZABEZPIECZENIE LOGISTYCZNE

 

 

1.Wojciech Błecki – Wrocław

 

2.Ewa Pelc – Mirków

 

3.Ryszard Bakalarz - Wrocław

 

4.Kasia Bakalarz - Wrocław

 

5.Michał Bakalarz - Wrocław

 

6.Magda Paplińska - Wrocław

 

7.Bartek Papliński - Wrocław

 

8.Kacper Dublański – Lubań

 

9.Dorota Mazur - Wrocław

 

10.ks. Proboszcz Jacek Tomaszewski – Czeszów

 

11.Marek Bialik – Jelcz Laskowice

 

12.Konrad Ciupek - Jeziorki

 

 

 

 

 


Tak było po raz szósty....